BEZPIECZEŃSTWO NAJWAŻNIEJSZE
Szczególnie trzeba unikać skaleczenia się ostrymi krawędziami przycinanych płytek, a przy wykruszaniu tych krawędzi istnieje możliwość doznania urazu oczu.
MATERIAŁY - Płytki terakoty
- Podłogowa masa
- Samopoziomująca
- Gruntownik
- Zaprawa klejąca
- Masa do spoinowania
NARZĘDZIA - Szpachlą zębata
- Krzyżyki dystansowe
- Duże naczynie plastikowe
- Mieszadło
- Wiertarka wolnobiegowa
- Gładka paca stalowa
- Poziomnica
- Młotek gumowy
POZIOM TRUDNOŚCI Łatwe do wykonania, szczególnie w pomieszczeniach o mało złożonych kształtach i na niewielkich powierzchniach. Trudniejsze do ułożenia na schodach i podłożach o różnych wysokościach i skomplikowanych kształtach.
Podłogowe płytki ceramiczne, potocznie zwane terakotą, mają zwykle grubość 7-10 mm. Zdarzają się też grubsze. Formuje się je ze szlachetnych gatunków glin, a następnie wypala. Można następnie ich powierzchnię pokryć płynnym szkliwem i wypalić ponownie. Tworzy się wówczas na niej warstewka gładka, lśniąca i odporna na ścieranie. Terakotę taką nazywamy szkliwioną. Jeżeli się ten etap pominie, powstaje terakota nieszkliwiona.
W sklepach można również kupić terakotę mrozoodporną, przeznaczoną do powierzchni narażonych na działanie czynników atmosferycznych. Do wykładzin podłogowych należy również tzw. glazura uniwersalna. Są to płytki ceramiczne różnych wymiarów, na ogól szkliwione. Mają grubość 6-8 mm, a więc większą niż zwykła glazura, są jednak cieńsze od typowej terakoty. Można je układać zarówno na ścianach, jak i na podłogach, po których nie mają się poruszać cięższe pojazdy.
Najmłodszym jak dotychczas ceramicznym materiałem do wykańczania posadzek są tzw. gresy - płytki wyglądem bardzo zbliżone do terakotowych, wytwarzane ze spiekanych ziaren pyłu kamiennego, a następnie szlifowane. Ich powierzchnia często przypomina strukturę kamienia naturalnego. Są jednakże od płytek kamiennych bardziej odporne zarówno na ścieranie, jak i obciążenia.
W sklepach znajdują się płytki kwadratowe i prostokątne o wymiarach od 10 x 10 cm do 45 x 45 cm oraz o innych kształtach. Kupując płytki o różnych wymiarach trzeba pamiętać, że od ich wielkości jest uzależniona szerokość spoin dzielących, a także grubość zaprawy klejącej pod płytkami.
Asortyment W zależności od kształtu płytek można układać posadzki o różnych wzorach. Najbardziej typowe są płytki kwadratowe (1A) lub prostokątne.  Można je układać w pomieszczeniu w taki sposób, aby spoiny były równoległe do ścian (1B), bądź też przebiegały skośnie do nich (1C).
Z płytek prostokątnych (2A) można już układać wzory bardziej wymyślne, np. w jodełkę (2B) lub szachownicę (2C).
 Dodatkowe efekty estetyczne uzyskuje się przyklejając płytki o różnych wymiarach lub kolorach. Możliwości w tym względzie jest wiele. Wygląd tak wykonanej posadzki będzie zawsze zależeć od własnej inwencji i poczucia estetyki.
Często spotykanymi płytkami są te o kształcie ośmiokąta (3A) - jakby kwadratowe ze ściętymi rogami.
 Płytki te ze względu na kształt są bardziej odporne na pękanie pod wpływem obciążeń od kwadratowych lub prostokątnych.
Sposób przyklejania płytek do podłoży jest w każdym przypadku identyczny. Ich kształt i rodzaj (terakota, gres, kamień) nie mają znaczenia. Mogą jedynie występować różnice w przygotowaniu samego podłoża.
Dobór płytek
Do wyboru mamy bogaty asortyment płytek podłogowych o najróżniejszych kształtach, fakturach, kolorach, odcieniach, wzorach, gładkości i cechach użytkowych, jak np. odporność na ścieranie.
Na tarasach, balkonach, loggiach, schodach zewnętrznych, podestach itp. układamy jedynie płytki mrozoodporne. Ale raczej nie szkliwione czy mocno wypolerowane, bo posadzki na zewnątrz budynku są często zraszane deszczem, rosą lub topniejącym śniegiem. Szkliwo z warstwą wody staje się bardzo śliskie, a to stwarza idealne warunki do złamań, stłuczeń lub tym podobnych wypadków.
Na zewnątrz ponadto dobierajmy płytki jasne - ciemne bardziej pochłaniają promieniowanie słoneczne, bardziej się więc nagrzewają i bardziej przez to są narażone na odspojenie od podłoża i zniszczenie.
Terakotę szkliwioną lub gres polerowany układa się przede wszystkim tam, gdzie szczególnie nam zależy na wyglądzie: w kuchniach, łazienkach, ubikacjach, pokojach kąpielowych, holach czy salonach. Nieszkliwioną przeznacza się przede wszystkim do przedsionków, klatek schodowych, pomieszczeń gospodarczych, garaży itp.
W pomieszczeniach niewielkich lepiej układać płytki mniejsze. Duże wyglądają w nich niekorzystnie. Niemniej ostatnio zapanowała moda na płytki większe niż 30 x 30cm, nawet w małych łazienkach.
Warto też mieć świadomość, że płytki duże przykleja się szybciej i łatwiej, ale trudniej się w nich wycina otwory, np. na rury czy też różnego rodzaju wybrania prostokątne. W płytkach większych każde uszkodzenia to większa strata finansowa. Wskazane, by jeszcze w sklepie wybrać kilka lub kilkanaście płytek, jakie chcemy kupić, i na podłodze ułożyć je w planowany wzór. Dopiero wtedy będziemy mogli prawidłowo ocenić, czy pasuje on do wielkości i funkcji pomieszczenia, a także czy spełnia nasze oczekiwania estetyczne.
Przygotowanie podłoża
Trwałość posadzki z terakoty w znacznej mierze zależy od jakości podłoża. Musi być równe, mocne, niepylące oraz wolne od rys i spękań. Ważne też, że na podłożu właściwie przygotowanym znacznie łatwiej jest ułożyć płytki należycie. Nakład zatem pracy na przygotowanie z nawiązką się zwraca przy samym przyklejaniu wykładziny.
Do podłoża z lastriko można przyklejać płytki bezpośrednio po jego odkurzeniu i odtłuszczeniu przez zmycie wodą z dodatkiem detergentu i wypełnienie ubytków zaprawą cementową. Do podłoży pokrytych starymi płytkami podłogowymi również nowe przyklejamy bezpośrednio po przygotowaniu podłoża tak, jak w wypadku lastrika. Jeżeli posadzka jest pokryta farbą, to wystarczy ją przetrzeć gruboziarnistym papierem ściernym, o ile farba nie łuszczy się, a następnie odpylić i odtłuścić.
Najczęściej jednak posadzkę z terakoty układa się na betonowej powierzchni stropu. Takie podłoże musi być mocne i niepylące. Jeżeli nie spełnia tych warunków, trzeba na powierzchni wykonać nową wylewkę z samopoziomującej masy podłogowej. Taką wylewkę należy wykonać zawsze również w przypadku każdego podłoża, które jest nierówne, tzn. odchyłki nierówności sięgają 1 cm na długości 2 m.
Często tego typu nierówności niweluje się zmieniając odpowiednio grubość zaprawy klejącej pod płytkami Jest to niekorzystne przede wszystkim ze względów wytrzymałościowych, a wręcz niedopuszczalne w przypadku posadzek na zewnątrz budynku. Ponadto wymaga sporej biegłości wykonawczej; w jej braku bardzo trudno uzyskać równą płaszczyznę płytek, co przy podłożu dokładnie wyrównanym nie nastręcza większych trudności.
Jeżeli podłoże betonowe jest pylące, a przy tym mocne, należy przed układaniem płytek zagruntować - najlepiej odpowiednim preparatem tej firmy, której zaprawy będziemy używali do przyklejania płytek lub z której zaprawy samopoziomującej mamy skorzystać. Do naniesienia gruntownika używamy dużego pędzla płaskiego. W ten sposób przygotowujemy nie tylko powierzchnie pylące, ale także o dużej nasiąkliwości, np. gipsowe.
Samopoziomujące zaprawy podłogowe przeznaczone do wyrównywania podłoży kupujemy w workach w postaci suchej mieszanki, gotowej jedynie do zarobienia wodą. Mieszankę z worka wsypujemy do dużego plastikowego naczynia wypełnionego odmierzoną ilością wody. Na każdym opakowaniu suchej mieszanki jest podana proporcja wody. Należy jej przestrzegać ściśle. Jeżeli bowiem wody dodamy za mało, to zaprawa okaże się zbyt gęsta, źle się będzie rozprowadzać i nie uzyskamy podkładu odpowiednio równego. Przy nadmiernej ilości wody masa będzie się wprawdzie rozlewała bardzo dobrze, ale może dojść do jej rozwarstwiania, z wytworzeniem powierzchni pylącej się, o niskiej przyczepności.
Podczas wsypywania suchej mieszanki do wody cały czas mieszamy zawartość mieszadłem zamocowanym w elektrycznej wiertarce wolnobieżnej o wystarczającej mocy. Czynność tę powinny więc wykonywać dwie osoby: jedna sypie proszek z worka, zazwyczaj 25-kilogramowego, druga zaś miesza.
Po prawidłowym wymieszaniu powinna mieć konsystencję bardzo gęstej śmietany, bez żadnych grudek. Taką mieszankę pozostawiamy na około 5 minut, po czym stopniowo wylewamy na podłoże, rozpoczynając od części pomieszczenia najbardziej oddalonej od drzwi i przesuwając się w ich kierunku. Wszystko trzeba robić sprawnie, bo właściwości samopoziomujące gotowa masa zachowuje przez czas ograniczony, zwykle nie przekraczający 20 minut; przy temperaturze wyższej, np. w upalny dzień, może zacząć gęstnieć nawet szybciej.
Wylana zaprawa sama się nie rozleje na całej powierzchni. Musimy ją rozprowadzać równomiernie za pomocą stalowej pacy tynkarskiej (4).
Tylko przy powierzchni w miarę równej i niewielkiej, np. w małej łazience, wystarcza jedna porcja zaprawy. Zwykle trzeba ich więcej. Przygotowujemy je i wylewamy po kolei. Po stwardnieniu podłoża możemy przystąpić do rozplanowania i przyklejenia płytek.
Rozplanowanie położenia płytek
Jeżeli płytki będą układane równolegle do ściany, rozpoczynamy od określenia, ile się ich zmieści na długości i szerokości pomieszczenia; właściwe rozplanowanie zmniejszy liczbę płytek, które trzeba będzie przycinać. I tak może się zdarzyć, że wypadnie ułożenie przy ścianie wąskich pasków płytek, trudnych do przycięcia (5A).
Lepiej wtedy płytki skrajne przy obu ścianach przyciąć w postaci szerszych kawałków (5B).
Często się zdarza, że bez rozplanowania zaczynamy przyklejać płytki równolegle do jednej ze ścian. Może nas potem spotkać duża przykrość: o-każe się mianowicie, że kąt między ścianami wcale nie jest prosty. Pas przy prostopadłej ścianie zaczyna się oddalać od niej, co zmusza do układania przy niej wąskich i skośnych skrawków płytek (6). Ich przycięcie okazuje się często niemożliwe, a zawsze utrudnia pracę.
Lepiej zatem pierwszy pas odsunąć nieco od ściany (7).
Przycinanie płytek będzie łatwiejsze.
Przyklejanie płytek Do przygotowanego podłoża przyklejamy płytki zaprawą klejącą. Jest sprzedawana tak samo, jak masa samopoziomująca, w workach w postaci suchej mieszanki. Do użycia trzeba ją zarobić wodą tak samo jak masę, przestrzegając proporcji dodawanej wody w stosunku do masy suchej mieszanki. Gotową zarobioną zaprawę nanosi się na podłoże szpachlą lub pacą zębatą (8) na powierzchnię 2-3 m2.
Ważne, aby kwadratowe ząbki szpachli miały odpowiednie wymiary w stosunku do wielkości płytek. Gdy one mają wymiary 20 x 20 cm, stosujemy szpachlę o ząbkach 5x5 mm. Przy płytkach dużych, np. 40 x 40 cm i większych, trzeba stosować ząbki 8x8 mm (w pomieszczeniach wewnętrznych) i 10x10 mm (na zewnątrz).
Gdy ściany w pomieszczeniu są prostopadłe, na nałożonej zaprawie przyklejamy pierwszy pas płytek tuż przy ścianie (9).
W innym przypadku ten pierwszy pas trzeba odsunąć od ściany na odległość mniejszą od wymiaru płytki (10).
Ułożone na zaprawie płytki dobijamy do podłoża gumowym młotkiem, kontrolując ich położenie względem przeciągniętego sznurka.
Kolejno układamy poszczególne płytki w kolejnych pasach. Stopniowo też nanosi się zaprawę na kolejne 2-3 m2 powierzchni podłoża. Do rozpostartej zaprawy trzeba przyłożyć płytki nie później niż po 20-30 min. Po tym czasie płytki mogą się nie przyklejać.
Wyznaczanie spoin Dla estetyki bardzo ważne jest, by układać płytki w taki sposób, aby krawędzie boczne wszystkich tworzyły jedną linię. Tak samo spoiny, czyli odległości pomiędzy sąsiednimi płytkami, muszą być bardzo równe.
Dlatego też podczas przykładania kolejnych płytek konieczne jest wsuwanie pomiędzy nie (11) przekładek dystansowych, najlepiej w postaci plastikowych krzyżyków (11 A) odpowiedniej szerokości.
Przy płytkach małych, np. 10 x 10 lub 15 x 15 cm, krzyżyki powinny mieć szerokość 3-4 mm.
Przy większych płytkach stosuje się krzyżyki szerokości 6-8 mm. Spoiny o większych szerokościach powinny być stosowane przede wszystkim w posadzkach zewnętrznych, narażonych na większe wahania temperatury. Mniejsze można stosować wewnątrz pomieszczeń. Krzyżyki usuwamy w dniu następnym.
Spoinowanie Po ułożeniu całej posadzki pozostawiamy ją do następnego dnia, a następnie usuwamy krzyżyki lub przekładki dystansowe. W trzecim dniu, po dobrym związaniu zaprawy klejącej, można przystąpić do spoinowania, czyli wypełnienia szczelin pomiędzy płytkami specjalną masą do spoinowania, zwaną często fugą. Ta również jest dostarczana w postaci sypkiej do zarobienia wodą. Jednakże tę masę zmieszamy dokładnie w małym naczyniu ręcznie, bez użycia mieszadła.
Kolor spoiny trzeba odpowiednio dobrać do płytek. Może z nimi harmonizować lub kontrastować.
Rozrobioną masę spoinującą wciskamy w szczeliny za pomocą gąbki. Nabieramy nią nieco zaprawy i przeciągamy po płytkach (12) tak, aby w szczeliny wcisnąć porcję jak największą.
Kiedy już cała posadzka jest zaspoinowana, odczekujemy 10-15 minut (nie dłużej) i przystępujemy do zmywania resztek zaprawy z powierzchni płytek. Używamy do tego celu gąbki lekko zwilżonej wodą, często płukanej w dużym naczyniu.
Brzegi płytek nieszkliwionych przed spoinowaniem oklejmy taśmą samoprzylepną, którą po wszystkim usuniemy. Unikniemy zabrudzenia płytek, często nie dającego się usunąć. Po zmyciu resztek zaprawy może się okazać, że mimo dokładnego rozmieszczenia płytek spoiny są niejednakowej szerokości. Wynika to z tego, że w szczeliny wciskały się różne ilości fugi. Jej zmycie gąbką niewiele pomaga. Trzeba powierzchnie spoin wyrównać patyczkiem (13), zaostrzonym odpowiednio do ich szerokości (13A).
|